21 maja 2019
Zaufanie.

Książek, konferencji, badań, rozpraw naukowych, blogów, kłótni, łez w tym temacie to było już milion. A może nawet dwadzieścia dwa miliony i trzy. 

Mój umysł wraca do tego tematu średnio raz na godzinę. Zaufanie sobie. Zaufanie komuś. Zaufanie czemuś. Zaufanie. Zaufanie. Zaufanie.

Zaufanie

Wczoraj jadąc samochodem tysiąc pięćsetny osiemnasty kilometr słuchałam audiobooka takiego jednego. I padł tam tekst, że aż mnie zamurowało. Usłyszałam porównanie zaufania do oddechu. Aaaa! Czemu ja na to wcześniej nie trafiłam. Czemu? Czemu? Czeeeeeemu?

Brzmiał ten kawałek mniej więcej tak:

Z zaufaniem jest trochę jak z oddechem. Wydychasz powietrze z płuc i w sumie to nie wiesz, czy będziesz miał z czego wziąć wdech. A jednak nie panikujesz pomiędzy oddechami. Po prostu ufasz, że on tam będzie, kiedy przyjdzie czas właśnie na TEN wdech.

Amen. Shanti. Yes. W punkt. Szach mat. Pozamiatane. Makao i po makale. I komu to przeszkadzało? 

Jestem psychologiem specjalizującym się w tematyce wstydu i odwagi. Współpracuję z osobami i zespołami świadcząc usługi coachingowe i szkoleniowe zarówno dla klientów prywatnych, jak i biznesowych.

Podziel się:

Kategorie

Ostatnie posty

18.06-1
Spark in the dark.
Dziś w ramach cyklu spotkań (po)wolna sobota w Pałacu Potockich w Krakowie, niejaka wspaniała Aga Kozak zapytywała mnie o wiele rzeczy. Jeden z wąt...
17.06
Przeprosiny.
Dziś prowadziłam warsztaty podczas których wywiązała się dobrrrrra dyskusja o przepraszaniu. Cóż to jest za kompetencja. O panie!
Bez-tytulu
Sukienkowatość.
Łazienkowe selfie modowe z Paryża. Musicie wiedzieć (nic nie musicie ale ten zwrot jakiś taki ładny), że ja baaaaaaaaardzo długo w swoim życiu nie ...

Tagi

Posłuchaj podcastu

Oglądaj mój kanał na YouTube

Na stronie używam ciasteczek, są bez mleka i cukru, słodzone miłością do znaków. Pliki cookies są zapisywane w pamięci przeglądarki internetowej. Chcesz wiedzieć więcej, kliknij tutaj