Mam wielu, bardzo wielu znajomych bliższych i dalszych, którzy wpisują się gdzieś w tę kolorową przestrzeń LGBT.

Podejdź bliżej

Czytam różne fora, posty, blogi i odcinając na chwile hejt hejtowy najhejtański to jeszcze są komentarze całkiem niewulgarne i zgrabnie językowo napisane. Mają nawet zdania wielokrotnie złożone. Zaimki, przedimki, wszystko jest, przecinki gdzie trzeba. Brak tam tylko jednej rzeczy: przestrzeni na nie zero-jedynkowość, tolerancję i akceptację. Jest za to lęk przed odmiennością, której ktoś tak bardzo nie rozumie, że napieprza ładnymi słowami, choć cały wydźwięk nieładny. Ale to już wiemy od miliona trzystu dwudziestu lat, że łatwiej ocenić niż zrozumieć, więc w sumie nie dziwne. 

Sarkazm, szyderstwa, radykalne przekonania. Krajobraz komentarzy mieni się nimi w różnych odcieniach. I chyba z tym nie ma co walczyć. Tu już trochę za późno. Bo żeby ktoś o tak radykalnych poglądach „wyśrodkował” trzeba nie lada przemiany wewnętrznej a na te nie wszyscy maja odwagę, siłę i czas. Dlatego myślę dziś, że trzeba działać wcześniej, niż kiedy się „napier*’^*la w klawisze” jak mówili w tym kawale. Trzeba pracy u podstaw. No fajnie, fajnie tylko gdzie i kiedy są te podstawy? 

A to akurat proste. W domach, rodzinach, kościołach, szkołach, miastach, telewizji. Te podstawy budujemy właśnie w tych miejscach. To tam gdzie uczymy się obserwując jak robią, co robią i kiedy robią inni. 

  • Jeśli słyszymy w naszym otoczeniu, że grubi są głupi i leniwi, to potem w szkole naśmiewamy się z tych, którzy ważą więcej.
  • Jeśli słyszymy, że ciemnoskórzy powinni „spieprzać na plantacje trzciny”, to się tego uczymy i powtarzamy dalej krzycząc w stronę tych, o ciemniejszym kolorze skóry, na korytarzach w szkole, za blokiem i w autobusach. 
  • Jeśli słyszymy, że muzułmanie, to terroryści, to jak mamy umieć patrzyć na nich inaczej i podać im dłoń.
  • A jeśli słyszymy, że seks to grzech, masturbacja to droga do piekła, a orientacja jest jedyna słuszna to, potem chodzimy po mieście z transparentami, w które wierzymy jak jasna cholera choć z rozumieniem gorzej. 

To tym i tam właśnie nasiąkamy. Kurde. No tam. Więc miejmy oczy i uszy otwarte na to czym nasiąkamy my i nasze rodziny. Słuchajmy, co do nas mówią i jeśli się nie zgadzamy, to miejmy odwagę powiedzieć: Mam inne zdanie na ten temat.

Jest taki jeden cytat z książki „Z odwagą w nieznane” Brené Brown, w którym znajdziemy odpowiedź na pytanie, jakie jest antidotum na te i inne „różnice” pomiędzy nami?

Podejdź bliżej. Z bliska trudniej jest ludzi nienawidzić. 

#ruszsię #bliżej

Jestem psychologiem specjalizującym się w tematyce wstydu i odwagi. Współpracuję z osobami i zespołami świadcząc usługi coachingowe i szkoleniowe zarówno dla klientów prywatnych, jak i biznesowych.

Podziel się:

Kategorie

Ostatnie posty

18.06-1
Spark in the dark.
Dziś w ramach cyklu spotkań (po)wolna sobota w Pałacu Potockich w Krakowie, niejaka wspaniała Aga Kozak zapytywała mnie o wiele rzeczy. Jeden z wąt...
17.06
Przeprosiny.
Dziś prowadziłam warsztaty podczas których wywiązała się dobrrrrra dyskusja o przepraszaniu. Cóż to jest za kompetencja. O panie!
Bez-tytulu
Sukienkowatość.
Łazienkowe selfie modowe z Paryża. Musicie wiedzieć (nic nie musicie ale ten zwrot jakiś taki ładny), że ja baaaaaaaaardzo długo w swoim życiu nie ...

Tagi

Posłuchaj podcastu

Oglądaj mój kanał na YouTube

Na stronie używam ciasteczek, są bez mleka i cukru, słodzone miłością do znaków. Pliki cookies są zapisywane w pamięci przeglądarki internetowej. Chcesz wiedzieć więcej, kliknij tutaj