28 stycznia 2020
Książa na różne okazje.

W tej mojej książce będą i takie teksty na różne trudne momenty w życiu. Na przykład takie.

Książa na różne okazje

"Kiedy nie można zasnąć a bardzo by się chciało, to wtedy jest najgorzej. Wiesz, że musisz jutro wstać. Wiesz, bo masz w kalendarzu coś na 7 albo na 8 albo na 9. Wiesz, że z każdą minutą masz mniej nocy na odpoczynek a to wydarzenie w kalendarzu coraz bardziej tam jest.

(coś tam coś tam, nie będę wam psuć radości czytania, bo rozumiem, że ją kupicie ;) ale potem w tym rozdziale podsuwam całą listę praktycznych rozwiązań)

1. Otóż, kiedy nie możemy zasnąć i znamy powód, to po prostu najlepiej szybciutko wyeliminować powód. Np. jeśli powodem jest niedokończona prezentacja albo niewyprasowana koszula, to wtedy wstajemy, zakładamy kapcie i kończymy tę prezentację i prasujemy tę koszulę. Aha a potem wyłączamy żelazko, bo to mógłby być kolejny powód naszego niespania, no i powód pożaru też, więc to w ogóle bez sensu. To wtedy wszystko właściwie mija się z celem nadrzędnym: snem, bo pożar domu/mieszkania drastycznie obniża prawdopodobieństwo snu, na tę noc i kolejne. Podsumowując: pożar jest kontrproduktywny. No ale moim mili gorzej, gdy powodem jest np. trudny klient, trudny szef, trudna synowa czy trudna wigilia, bo to wtedy trudno wyeliminować… choć pożar… dobra nieważne.

(potem podaję kolejnych kilka kolejnych i kończę tym)

4. Jeśli jednak to wszystko nie pomaga, to sięgamy po największy kaliber. Musimy mieć na podorędziu słuchawki, Internet i opłacony abonament Netflix albo pożyczony od kogoś, bo ja już niejedną historię słyszałam, jaka to komitywa abonamentowa potrafi powstać. No ale do rzeczy. Odpalamy Netflixa i szukamy w serialach: Przyjaciele. Tam właściwie włączamy losowo jakiś odcinek i oglądamy. Śmiejemy się tylko wtedy, kiedy naprawdę nie możemy się powstrzymać. Nie wolno częściej, bo pamiętajmy, że śmiech może nas niepotrzebnie rozbudzać. A wtedy sen jak ten „Dar młodzieży” wypływający z portu oddalać się będzie w siną dal. Aha podobnie jest z seksem. Trzeba w tych krytycznych momentach niespania z umiarem stosować i śmiech i sex, bo się człowiek łatwo rozbudzi i znowu... kontrproduktywnie. Najlepiej oglądać Netflix w pozycji leżącej, bo proces uzyskiwania skutecznej linii horyzontalnej, która w sumie jest celem, w momencie znużenia jest po prostu bardziej skuteczny. W sumie w seksie podobnie. ;)"

Jestem psychologiem specjalizującym się w tematyce wstydu i odwagi. Współpracuję z osobami i zespołami świadcząc usługi coachingowe i szkoleniowe zarówno dla klientów prywatnych, jak i biznesowych.

Podziel się:

Kategorie

Ostatnie posty

18.06-1
Spark in the dark.
Dziś w ramach cyklu spotkań (po)wolna sobota w Pałacu Potockich w Krakowie, niejaka wspaniała Aga Kozak zapytywała mnie o wiele rzeczy. Jeden z wąt...
17.06
Przeprosiny.
Dziś prowadziłam warsztaty podczas których wywiązała się dobrrrrra dyskusja o przepraszaniu. Cóż to jest za kompetencja. O panie!
Bez-tytulu
Sukienkowatość.
Łazienkowe selfie modowe z Paryża. Musicie wiedzieć (nic nie musicie ale ten zwrot jakiś taki ładny), że ja baaaaaaaaardzo długo w swoim życiu nie ...

Tagi

Posłuchaj podcastu

Oglądaj mój kanał na YouTube

Na stronie używam ciasteczek, są bez mleka i cukru, słodzone miłością do znaków. Pliki cookies są zapisywane w pamięci przeglądarki internetowej. Chcesz wiedzieć więcej, kliknij tutaj