Powiedz mi w czym się specjalizujesz, a powiem ci z czym masz problem. W tym jest tyle prawdy, że łoooo matko. Wiecie dlaczego mnie tak wciągnęła odwaga? No dlatego, że jej nie miałam. Gdzieś w toku życia, zaczęła mi się kurczyć, aż znikła, do tego stopnia, że i ja chciałam zniknąć. Tak z resztą często mówi się o anoreksji, że człowiek chce zniknąć.

Areny

No i Brené, jej cała filozofia odwagi i wstydu spadła mi z nieba. Nie wiem czy mogłabym się tak tym zajmować na 150%, gdyby nie zanurzenie we własnej historii najpierw i pokochanie jej prac badawczych, bo po części dzięki nim wróciłam do siebie.

No ale po co o tym piszę? No po to, że odwaga to nie jest coś co mi wróciło i mam. Odwaga to coś, co każdego kurde jednego dnia ćwiczę. W małej skali domowej, dużej domowej, małej pracowej i dużej pracowej. Kurde, każdego jednego dnia.

Projekty w Polsce są mi bliskie, bo znam język, kulturę, świat korporacji ale też świat fundacji czy nauczycieli, z którymi pracuję co jakiś czas. Wiadomo, jak się rodzisz w jakimś kraju to chcąc nie chcąc łatwiej ci go pojąć. Tu też wchodzę na areny mierząc się z wyzwaniami - wiadomo - ale jednak to takie swojskie bo polskie areny ;)

Ale moje marzenia zawodowe zabierają mnie teraz coraz częściej na areny międzynarodowe. Robię wykłady i warsztaty dla firm, organizacji czy stowarzyszeń ze świata. I dziś po południu będę robić kolejny wykład dla Brukseli. Wiadomo, że nie mogę powiedzieć co i jak, ale… czasem to sobie myślę tuż przed wejściem na scenę czy przed kamerę, że „po co mi to było?”, „a co jeśli mi nie wyjdzie?”, „nie mam wystarczająco wiedzy, doświadczenia?”, itd., itd., itd.

Ja noc przed takimi giga arenami, mało śpię, chodzę w ciszy, skupiam się balansując między „Chmura, robisz to samo w Polsce od wielu lat, tam zagranicą po prostu robisz to samo, tylko po angielsku” a, że „serce nie zna granic, tam czy tu miłość do ludzi, to miłość do ludzi” no a „poza tym, znasz ten materiał na wylot”!

I kiedy już się uspokajam, to wchodzi ten głos: „no ale Asia wiesz, to są TACY strasznie ważni ludzie, ważniejsi od ważnych, więc nie spierdol tego” oraz równie wspierające „za młoda na to jesteś, co ty wiesz, żeby im mówić?”.

No więc piszę do Was z prośbą o kciuki, żebym nie tylko tego nie spierdoliła, ale żebym ich ogarnęła sercem całym, trochę mądrością i trochę radością.

Z góry dziękuję za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby! ;)
A.

Jestem psychologiem specjalizującym się w tematyce wstydu i odwagi. Współpracuję z osobami i zespołami świadcząc usługi coachingowe i szkoleniowe zarówno dla klientów prywatnych, jak i biznesowych.

Podziel się:

Kategorie

Ostatnie posty

18.06-1
Spark in the dark.
Dziś w ramach cyklu spotkań (po)wolna sobota w Pałacu Potockich w Krakowie, niejaka wspaniała Aga Kozak zapytywała mnie o wiele rzeczy. Jeden z wąt...
17.06
Przeprosiny.
Dziś prowadziłam warsztaty podczas których wywiązała się dobrrrrra dyskusja o przepraszaniu. Cóż to jest za kompetencja. O panie!
Bez-tytulu
Sukienkowatość.
Łazienkowe selfie modowe z Paryża. Musicie wiedzieć (nic nie musicie ale ten zwrot jakiś taki ładny), że ja baaaaaaaaardzo długo w swoim życiu nie ...

Tagi

Posłuchaj podcastu

Oglądaj mój kanał na YouTube

Na stronie używam ciasteczek, są bez mleka i cukru, słodzone miłością do znaków. Pliki cookies są zapisywane w pamięci przeglądarki internetowej. Chcesz wiedzieć więcej, kliknij tutaj