Dużo dobroci w tym roku. Oj dużo. Tak jakby ktoś tam na górze czy na dole, czy z prawa czy z lewa, nie wiem właściwie gdzie ten Ktoś bywa, jakby chciał mi powiedzieć - tak tak, idziesz dalej Mała! To Twoja droga i po to cię tam zesłaliśmy. Mówią do mnie prawie jak w tej bajce Frozen: Jedziesz Joanna!

Życie to wszystko

Jak wiecie aspekt duchowy mi bliski bardzo więc czuję, że ktoś tam pięknie dmucha w moje skrzydła. Dmucha dużo dobrego i wskazuje, gdzie mam podążać dalej. O większości rzeczy, które realizuję Wam tu piszę a o niektórych jeszcze nie mogę ale napiszę kiedyś. No dobra Joanna ale do brzegu do brzegu… ;) Mówicie mi często barrrrrdzo albo piszecie do mnie: Chmura daje czadu, idzie jak burza, mega do przodu i sukces goni sukces. I tak jest. Nie zaprzeczam. A nawet potwierdzam odważnie, że ten rok 2019 to jest dla mnie piękna droga w szybkim tempie w kierunku spełnionych marzeń. Pracowałam na to nie od dziś, żeby dużo wyśnionych rzeczy się urzeczywistniło. Najświeższe to ta rozmowa z Brené, były też te warsztaty w USA, projekty z giga-firmami, którym się chce zmieniać świat, bycie w Radzie Programowej Magazynu Coaching, coraz częstsze projekty zagraniczne, wystąpienia w firmach, które chcą zmieniać świat, pełne listy na warsztaty otwarte, wykłady, konferencje, konsultacje o których kiedyś nieśmiało śniłam i cała masa rzeczy, o których nawet nie miałam odwagi śnić. Wiele też rzeczy w świecie medialnym mnie hojnie obdarowało w tym roku - oj hojnie! Były artykuły, wywiady, podcasty, nagrania, sesje zdjęciowe. Był Vogue, Wysokie Obcasy, Dzień dobry TVN, Trójka, Czwórka, Chilli Zet, Forbes, Onet, Burda Media, Uroda Życia a najświeższy to kontakt z Harvard Business Review. Mam za co być wdzięczna i jestem. Mega. Meeeega!

I chciałabym, żebyśmy pamiętali wszyscy włącznie ze mną, że życie to jasne i ciemne, proste i trudne, radosne i smutne, umieranie i odradzanie. Ostatnio ktoś mnie w wywiadzie zapytał, jak sobie radzę z tym tempem, z tymi zmianami, z tym rozwojem? Radzę sobie jak umiem najlepiej. Czasem radzę sobie wypierdziście dobrze i góry przenoszę a czasem chowam się pod kocem choć to tylko dlatego, że nie mam piwnicy inaczej to bym się tam ukryła. Czasem chcę krzyczeć (choć jeszcze nie umiem dobrze ale już powoli powoli) z radości a czasem chcę się zapaść pod ziemię. Czasem płaczę przed wystąpieniami lub po choć nie wiem dlaczego a czasem śmieję się z wdzięczności za to co mam. Czasem myślę, że więcej nie dam rady a czasem mam tak, że wierzę, że mogę wszystko. I wiem, że jestem bardzo pracowita, niezwykle wytrwała, na swój sposób odważna, świadomie introwertyczna, a przy tym optymistyczna i codziennie jestem z uczuciem bycia otoczoną miłością, na różnych poziomach. Jednocześnie bywam też zmęczona, wystraszona, smutna, zagubiona, zła, rozżalona z poczuciem samotności i braku sił. Taka też jestem. Wszyscy tacy jesteśmy. I tacy i tacy. Nie ma życiorysów, w których nie było wszystkich tych odcieni i barw.

I chyba niestety nie mam tutaj puenty. A nie czekaj jednak może mam… może puentą jest taka myśl, że życie to wszystko. Wszystko w tym życiu jest. To jasne i ciemne, proste i trudne, radosne i smutne. Wszystko ubrane jest w umieranie i odradzanie, żegnanie i witanie. I wiecie... najświeższe moje odkrycie jest takie, że żeby zamieniać marzenia w rzeczywistość, jakaś część mnie zawsze umiera, bo ta inna nowa część mnie inaczej się nie narodzi.

O i tu mamy puentę dobrą chyba, co nie?

Jestem psychologiem specjalizującym się w tematyce wstydu i odwagi. Współpracuję z osobami i zespołami świadcząc usługi coachingowe i szkoleniowe zarówno dla klientów prywatnych, jak i biznesowych.

Podziel się:

Kategorie

Ostatnie posty

18.06-1
Spark in the dark.
Dziś w ramach cyklu spotkań (po)wolna sobota w Pałacu Potockich w Krakowie, niejaka wspaniała Aga Kozak zapytywała mnie o wiele rzeczy. Jeden z wąt...
17.06
Przeprosiny.
Dziś prowadziłam warsztaty podczas których wywiązała się dobrrrrra dyskusja o przepraszaniu. Cóż to jest za kompetencja. O panie!
Bez-tytulu
Sukienkowatość.
Łazienkowe selfie modowe z Paryża. Musicie wiedzieć (nic nie musicie ale ten zwrot jakiś taki ładny), że ja baaaaaaaaardzo długo w swoim życiu nie ...

Tagi

Posłuchaj podcastu

Oglądaj mój kanał na YouTube

Na stronie używam ciasteczek, są bez mleka i cukru, słodzone miłością do znaków. Pliki cookies są zapisywane w pamięci przeglądarki internetowej. Chcesz wiedzieć więcej, kliknij tutaj