26 września 2023
Masz głos, użyj go.

To, że mamy wybór jest jasne. To, że z niego nie korzystamy, już mniej. Zaczęłam szukać w sieci informacji, dlaczego tak wiele kobiet nie chce nawet na te wybory pójść. Ile? Co druga kobieta w wieku między 18 a 39 lat nie chce wziąć w nich udziału. Mówią:

  1. To nic nie zmieni.
  2. Nie rozumiem o co chodzi.
  3. Nie mam czasu.
  4. Jeden gorszy od drugiego.
  5. To walenie głową w mur.
Masz głos, użyj go

W sumie to te wypowiedzi pasują do wielu innych sytuacji: relacji z rodziną, związku, zdrowia, pracy czy szkoły. Tam też nic nie zmieniamy? Jak nasze dziecko ma trudność w szkole - działamy. Jak nasze zdrowie podupada - działamy. Jak nasz związek ma trudność - działamy. Nawet jeśli gratyfikacja jest odroczona lub niewidoczna, to robimy małe kroczki, żeby nie utknąć w miejscu niewygody, trudności, rozpadu a potem katastrofy.

Choć oczywiście wiem, że bywają takie momenty w życiu a czasem wiele momentów przez całe życie, że nie wierzymy, że coś się może jeszcze zmienić. Miewałam takie. I nadal miewam, ale wtedy przypominam sobie wypowiedź Dalajlamy:
„Jeżeli myślisz, że jesteś zbyt mały, by coś zmienić, spróbuj zasnąć z komarem latającym nad uchem.”

1. To nic nie zmieni - możliwe, ale też możliwe, że coś się zmieni. Warto spróbować. W najgorszym wypadku, nic się nie zmieni. To jak z tym dylematem, że bardziej opłaca się wierzyć w niebo, bo albo się nie rozczarujemy albo miło zdziwimy.
2. Nie rozumiem o co im chodzi - to akurat można nadrobić czytając postulaty wyborcze, słuchając debat, czytając analizy. Jeśli nie masz na to ochoty/czasu, pomyśl, co dla ciebie najważniejsze i znajdź tę partię, która w największym stopniu (bo nigdy nie będzie 100%) zbliżają się do twoich wartości.
3. Nie mam czasu - oddanie głosu nie zajmuje więcej niż msza w kościele, odcinek Teda Lasso, lekcja zumby lub zakupy w spożywczym na weekend.
4. Jeden gorszy od drugiego - w polityce nie chodzi o to, żeby wybrać najlepszego, bo nie ma, nie było i nie będzie liderów idealnych. Chodzi o wybranie takiego, który jak autobus podwiezie cię bliżej świata, w którym chcesz żyć.
5. To walenie głową w mur - wiecie… historia pokazuje, że wiele murów pękło bo wystarczająco dużo ludzi w ten mur uderzyło. Ale trzeba walnąć. Ręką z długopisem w stół.

Natalia de Barbaro, dziękuję.  

Jestem psychologiem specjalizującym się w tematyce wstydu i odwagi. Współpracuję z osobami i zespołami świadcząc usługi coachingowe i szkoleniowe zarówno dla klientów prywatnych, jak i biznesowych.

Podziel się:

Kategorie

Ostatnie posty

BLOG-Odwaznym-i-odwazna-sie-bywa
Odważnym i odważną się bywa.
Koloseum, zwane również Amfiteatrem Flawiuszów, ma dla mnie szczególne znaczenie. Kiedy odłączę potężny kawałek brutalnej historii i zostanę przy r...
BLOG-O-radosci-zycia.-O-lekkosci
O radości życia. O lekkości.
Ostatni weekend spędziłam we Włoszech. Co to był za czas. Jedzenie… sztos. Wino… sztos. Pogoda… sztos. Towarzystwo… sztos. Włochy są o przyjemności...
BLOG-Odkladanie-„smierci-na-pozniej-jest-bardzo-necaca-wizja
Odkładanie „śmierci” na później jest bardzo nęcącą wizją.
Jak mówi Oprah Winfrey „Możemy w życiu mieć wszystko, ale nie wszystko na raz”. Zmieniają nam się te tożsamości, w zależności od tego, co i kiedy j...

Tagi

Posłuchaj podcastu

Oglądaj mój kanał na YouTube

Na stronie używam ciasteczek, są bez mleka i cukru, słodzone miłością do znaków. Pliki cookies są zapisywane w pamięci przeglądarki internetowej. Chcesz wiedzieć więcej, kliknij tutaj