To, co przeczytacie poniżej może dla niektórych zabrzmieć co najmniej dziwnie, ale budowanie świadomości polega na poszerzaniu tego, co już wiemy i czujemy, o to czego nie wiedzieliśmy i nie czuliśmy...

Co z Trumpa jest w Tobie?

Otaczają nas dziwne czasy. Można na nie patrzeć przez pryzmat strachu. Można patrzeć na to, co dzieje się dookoła przez pryzmat nienawiści. Można nawet patrzeć przez pryzmat podążania za ego, które karmi się porównywaniem i chęcią wywyższenia ponad innych. Zdarza mi się patrzeć teraz tak na Polskę, że to kraj w którym robi się miejsce na nienawiść, zło, brak akceptacji i porozumienia. 

Są momenty, kiedy mnie to przeraża, do czego to może doprowadzić? Jaki tego będzie efekt? Gdzie skończymy? I kiedy wciąga mnie spirala strachu, to przypominam sobie wywiad z Panache Desai, duchowym nauczycielem, który usłyszałam będąc w USA tuż przed zaprzysiężeniem Trumpa. Na pytanie Jonathana Fieldsa z Good Life Project: Jak się czuje w tej sytuacji politycznej, która ma miejsce w USA? Jak się odnajduje po wynikach wyborów? Czy się nie boi prezydentury Trumpa? 

Panache odpowiedział, że tak od strony ludzkiej może jest w nim jakiś lęk o przyszłość ale… wtedy stara się na poziomie duszy patrzeć na to, co się dzieje zadając sobie samemu pytanie:

  • Czego reprezentacją jest dla mnie Donald Trump, czego w sobie nie mogę zaakceptować?
  • Co ilustruje postać Trumpa, czego w sobie nie chcę widzieć? 
  • O czym mi przypomina, czego w sobie nie lubię a może nawet się boję? 

Bo jak mówi, na poziomie politycznym możemy podejmować działania, chodzić na protesty, podpisywać petycje - to wszystko tak, racja ale prawdziwa zmiana, na którą mamy największy wpływ może zajść tylko w nas samych. Więc Panache zadaje sobie samemu pytanie, co musi zintegrować i zaakceptować w sobie samym, żeby uzyskać spokój i nie topić się w lęku?

  • Nienawiść do inności?
  • Traktowanie przedmiotowe innych?
  • Chęć wywyższania się?
  • Ocenianie?
  • Poniżanie?

A czego ja… czego ty… czego my nie chcemy zaakceptować w sobie samych, a czego ilustracją są politycy, o których teraz głośno w Polsce i których nie znosimy?

Czy potrafimy zaakceptować w sobie samych…

  • Lęk przed odmiennością?
  • Chęć kontroli wszystkiego?
  • Podejrzliwość?
  • Nienawiść?
  • Skłonność do poniżania innych?
  • Zazdrość?
  • Sfrustrowane ego?
  • Chęć oceniania innych?
  • Przedmiotowe traktowanie innych?

Bo ja łapie się na tym, że zdarza mi się bać tego, co inne, czego nie rozumiem. Wpadam w pułapkę kontroli. Odczuwam lęk przed wolnością. Są dni, kiedy nie ufam sobie a przez to i innym. Czy zazdroszczę? Tak, zdarza mi się. Są takie momenty. Czy oceniam? Tak. Też to robię. 

I mój wkład w spokój tego kraju, to spokój we mnie. To akceptacja tego, co ciemne i praca nad tym, żeby zwyciężało we mnie światło, a nie cień. Jednocześnie nie zapominam o moim cieniu, uczę się go ale skupiam się nad tym, co jasne, co chcę rozwijać, wzmacniać. 

Bo pytanie najważniejsze brzmi: Na czym chcę budować swoją siłę? Co chcę żeby było siłą tego kraju, w którym przyszło mi żyć?

Jestem psychologiem specjalizującym się w tematyce wstydu i odwagi. Współpracuję z osobami i zespołami świadcząc usługi coachingowe i szkoleniowe zarówno dla klientów prywatnych, jak i biznesowych.

Podziel się:

Kategorie

Ostatnie posty

18.06-1
Spark in the dark.
Dziś w ramach cyklu spotkań (po)wolna sobota w Pałacu Potockich w Krakowie, niejaka wspaniała Aga Kozak zapytywała mnie o wiele rzeczy. Jeden z wąt...
17.06
Przeprosiny.
Dziś prowadziłam warsztaty podczas których wywiązała się dobrrrrra dyskusja o przepraszaniu. Cóż to jest za kompetencja. O panie!
Bez-tytulu
Sukienkowatość.
Łazienkowe selfie modowe z Paryża. Musicie wiedzieć (nic nie musicie ale ten zwrot jakiś taki ładny), że ja baaaaaaaaardzo długo w swoim życiu nie ...

Tagi

Posłuchaj podcastu

Oglądaj mój kanał na YouTube

Na stronie używam ciasteczek, są bez mleka i cukru, słodzone miłością do znaków. Pliki cookies są zapisywane w pamięci przeglądarki internetowej. Chcesz wiedzieć więcej, kliknij tutaj