17 maja 2024
Odkładanie „śmierci” na później jest bardzo nęcącą wizją.

Jak mówi Oprah Winfrey „Możemy w życiu mieć wszystko, ale nie wszystko na raz”. Zmieniają nam się te tożsamości, w zależności od tego, co i kiedy jest nam potrzebne. Wielu i wiele z nas chciałoby rodzić te nowe jakości siebie szybko i sprawnie i najchętniej nie żegnając jednocześnie tych starych części siebie. Co najwyżej zgodzilibyśmy się, żeby je jakoś nadbudować na tym, co jest, ale nie nie zgadzamy się na tracenie.

Odkładanie „śmierci” na później jest bardzo nęcącą wizją

Trzymając się kurczowo starego, robimy coś takiego:

- Ok to wejdę w nową relację, ale tylko na razie jedną nogą, tak na wszelki wypadek, żeby w razie czego mieć jak wrócić.

- To może zacznę szukanie nowej pracy, ale będę to robić tak, żeby jej nie znaleźć.

- Albo zdecydujemy, że pójdę zrobić badania, tyle tylko, że wybiorę termin tak jakoś bezpiecznie na za rok. Niekoniecznie bezpiecznie dla organizmu, ale na pewno bezpiecznie dla mojej konstrukcji psychicznej, która uwielbia status quo i żadnych zmian nie chce.

To odkładanie „śmierci” na później jest bardzo nęcącą wizją. Tyle tylko, że ona nie jest możliwa. Powiem więcej… na dłuższą metę jest niemożliwa do utrzymania. Sama nad tym ubolewam, bo wolałabym, żeby było inaczej. Dlaczego? Bo ja nie lubię umierać. Bo my jako ludzie po prostu boimy się śmierci. Boimy się tego dosłownego umierania, ale też tego metaforycznego. Boimy się porzucać to, co znamy na rzecz nieznanego. Bo skoro się już jakoś ułożyło i ukształtowało, to niech się nie zmienia. Zmiana będzie wymagała ode mnie wysiłku, odwagi i otwartości. Śmierć nas niepokoi, grabi ze „status quo” i nie daje odpowiedzi. Śmierć tylko usuwa pytanie. Choć śmiem twierdzić, że nie usuwa, tylko parafrazuje, bo pytanie i tak do nas wróci, tylko w innym szyku słów. Czyli zamiast pytania „To kiedy zmienisz pracę” przyjdzie „Zajmiesz się zdrowiem?”. Albo „Zmierzysz się z tą traumą?” zamieni na „Tę relację też zaniedbasz?”. Śmierć znajdzie sposób, żeby zadać nam to samo pytanie, bo w szkole życia, żadne z nich nie może zostać bez odpowiedzi...

Jestem psychologiem specjalizującym się w tematyce wstydu i odwagi. Współpracuję z osobami i zespołami świadcząc usługi coachingowe i szkoleniowe zarówno dla klientów prywatnych, jak i biznesowych.

Podziel się:

Kategorie

Ostatnie posty

BLOG-Tam-pomiedzy-wlasnie-miesci-sie-cale-nasze-zycie
Tam pomiędzy właśnie mieści się całe nasze życie.
Życie ma w sobie schody w górę i schody w dół. Czasem łatwiejsze te pierwsze. A czasem te drugie. Czasem idziemy sami a czasem z kimś. Czasem się m...
BLOG-Odwaznym-i-odwazna-sie-bywa
Odważnym i odważną się bywa.
Koloseum, zwane również Amfiteatrem Flawiuszów, ma dla mnie szczególne znaczenie. Kiedy odłączę potężny kawałek brutalnej historii i zostanę przy r...
BLOG-O-radosci-zycia.-O-lekkosci
O radości życia. O lekkości.
Ostatni weekend spędziłam we Włoszech. Co to był za czas. Jedzenie… sztos. Wino… sztos. Pogoda… sztos. Towarzystwo… sztos. Włochy są o przyjemności...

Tagi

Posłuchaj podcastu

Oglądaj mój kanał na YouTube

Na stronie używam ciasteczek, są bez mleka i cukru, słodzone miłością do znaków. Pliki cookies są zapisywane w pamięci przeglądarki internetowej. Chcesz wiedzieć więcej, kliknij tutaj