28 lutego 2016
Kiedy Bóg puszcza oczko.

Rzadko tu piszę o projektach biznesowych, które robię dla firm. Tym razem napiszę, bo właśnie czytam książkę "When God winks" i to zdecydowanie wygląda na boski WINK. Kiedy 3 lata temu moje życie zawodowe wchodziło w etap turbulencji, zagubienia i świadomości, że tak dłużej być nie może, to praktycznie codziennie martwiłam się o to, co przede mną, co mnie czeka. Moje dni były pełne dwóch pytań...

Kiedy Bóg puszcza oczko

CZY a potem JAK dam sobie radę finansowo, emocjonalnie i merytorycznie, kiedy zmienię rzeczywistość, w której tkwiłam. Do moich wątpliwości dochodziły głosy z zewnątrz znakomicie je podsycające w stylu "Asia, co będziesz robić? Jak Ty dasz sobie radę na rynku? To jest biznes wiesz... its a tough world out there" i trochę im uwierzyłam... na początku :(

Pamiętam, że dokładnie 4 stycznia 2014 usiadłam samotnie nad kartkami papieru i ze łzami, niepokojem, zmęczeniem status quo, tęsknotą za odwagą, za wolnością - zaczęłam powolutku odpowiadać pisemnie na te pytania:

  • Co mi dały te turbulentne ostatnie miesiące?
  • Co mi zabrały?
  • Jakie będą koszty pozostania i koszty odejścia?
  • Jaka chcę być zawodowo i prywatnie?
  • Co chcę zmienić?
  • Czego to będzie ode mnie wymagać?
  • Z kim chcę współpracować?
  • Jakich mieć z klientów?
  • Co chcę robić? A czego już nie?

... i ostatnie pytanie z tamtej listy...

  • W jakich KRAJACH chcę realizować projekty?

Załączam Wam tutaj jedną z tych zapisanych kartek. Dziś oznaczam czwarty kraj z mojej listy! We wtorek lecę do Dani na nowy projekt dla jednego z gigantów świata sportowego. Aaaaaaa!
(Projekt z kategorii confidential, ale... mogę zdradzić, że ich nazwa zaczyna się na A ;)!

I jak się mam tuż przed? Wiecie, jak to ja... 

  • Bo co z tego, że to już nie pierwszy raz będę pracować za granicą. 
  • I co z tego, że mam swobodę pracy po angielsku. 
  • I co z tego, że znam już część osób z tego zespołu projektowego. 
  • I co z tego, że marzyłam o tym od dawna i stopniowo robiłam małe kroki w tym kierunku, więc w jakimś sensie jestem przygotowana. 

Nowe u mnie (u wszystkich?) budzi niepewność, więc...

  1. Cieszę się i martwię jednocześnie. 
  2. Boję i ekscytuję na samą myśl o tym 3 dniowym wydarzeniu. 
  3. Jestem tak bardzo wdzięczna i jednocześnie pełna wątpliwości. 
  4. Cała ja ;)

Czyli podsumowując martwiłam się 3 lata temu i martwię się teraz - różnica tylko jest taka, ze wtedy nie byłam w pełni sobą a dziś mi bliżej do siebie. Jestem bliżej spokoju, akceptacji i wyrozumiałości dla siebie samej a to buduje stabilniejszy fundament wszystkiego - odwagi, wolności i miłości. 

Trzymajcie kciuki za mnie, za tę listę, ten projekt i wszystkie towarzyszące mi strachy! Postaram się ich nie dokarmiać (śmieciowym) jedzeniem

No to zakładam... Adidasy i lecę.

PS 1 Przy tej okazji dziękuję WSZYSTKIM tym, którzy byli dla mnie wsparciem, kiedy przechodziłam tamten cholernie bolesny czas zawodowych rozczarowań, rozstań, trudnych decyzji i związanego z tym tornada emocji. 

PS 2 Nie pytajcie skąd się wzięły na liście Czechy! Z intuicją się nie dyskutuje :)

Jestem psychologiem specjalizującym się w tematyce wstydu i odwagi. Współpracuję z osobami i zespołami świadcząc usługi coachingowe i szkoleniowe zarówno dla klientów prywatnych, jak i biznesowych.

Podziel się:

Kategorie

Ostatnie posty

18.06-1
Spark in the dark.
Dziś w ramach cyklu spotkań (po)wolna sobota w Pałacu Potockich w Krakowie, niejaka wspaniała Aga Kozak zapytywała mnie o wiele rzeczy. Jeden z wąt...
17.06
Przeprosiny.
Dziś prowadziłam warsztaty podczas których wywiązała się dobrrrrra dyskusja o przepraszaniu. Cóż to jest za kompetencja. O panie!
Bez-tytulu
Sukienkowatość.
Łazienkowe selfie modowe z Paryża. Musicie wiedzieć (nic nie musicie ale ten zwrot jakiś taki ładny), że ja baaaaaaaaardzo długo w swoim życiu nie ...

Tagi

Posłuchaj podcastu

Oglądaj mój kanał na YouTube

Na stronie używam ciasteczek, są bez mleka i cukru, słodzone miłością do znaków. Pliki cookies są zapisywane w pamięci przeglądarki internetowej. Chcesz wiedzieć więcej, kliknij tutaj