W najnowszym numerze Magazyn Coaching znajdziecie mój artykuł o ciele i zbawiennym wpływie kontaktu z nim. Piszę w nim między innymi tak: „Lubię mówić o ciałach, jak o własnych domach, które z nami są od początku do samego końca. Na szczęście mamy do wyboru wiele różnych metod pracy z ciałem, a ich popularność stale rośnie.

Jak dobrze, że już jesteś

Dzięki rosnącej świadomości oraz dostępności tych metod porzucamy stare schematy, które kazały nam szukać odpowiedzi na pytania dotyczące nas samych gdzieś na zewnątrz: u innych ludziach, w instytucjach, wpojonych przekonaniach. Wracamy do szukania odpowiedzi w nas samych. Wojciech Eichelberger mówi tak:

W wielu sytuacjach ciało odgrywa rolę rzecznika podświadomości, która używa języka doznań jako feedbacku, informacji zwrotnej, dla świadomej części naszego umysłu.

Więc ciało to nasz tłumacz, łącznik, most pomiędzy tym, co świadome, a tym, co świadomym nie jest.
 
Nie wymienię tu wszystkich metodologii pracy z ciałem, ale podzielę się wiedzą o tych, które znam i które pomagają mi w codziennym dbaniu o jedność ducha, ciała i umysłu. Należą do nich TRE®, joga, taniec 5 rytmów®, ćwiczenia zaproponowane przez Alexandra Lowena, amerykańskiego psychiatry i psychoterapeuty, o którym się mówi, że stawiał pacjentów na nogi. Zanim on wprowadził swoją metodę, terapia odbywała się na leżąco na kozetce. Lowen zaproponował ćwiczenia, żeby nie poprzez mówienie tylko, ale ruch wyrzucać i uwalniać emocje. Podobna w założeniach jest metodologia Core Energetics Polska®.
 
Praca z ciałem, niezależnie od wybranej metody, daje mu możliwość wyrażenia, uwolnienia i oczyszczenia różnych emocji napięć. To z kolei prowadzi do uspokojenia i przywraca naturalny stan wewnętrznej równowagi. Każda z metod, a jest ich jeszcze więcej, właściwie przypomina nam dokładnie o tym samym: o tym naturalnym, spokojnym, harmonijnym stanie, w którym jesteśmy, kiedy odczuwamy miłość. Do swojego ciała. Do swojego domu. Miłość do siebie, a dzięki temu miłość do innych.”
 
Długo nienawidziłam swojego ciała. Więc wiem, jak to jest nienawidzić to, co mamy najbliższego. Powrót do własnego ciała jest jak powrót do domu. Prosto w dłonie, które przytuleniem mówią: Nareszcie... czekaliśmy na Ciebie. Jak dobrze, że wróciłaś. Jak dobrze, że już tu jesteś.

Jestem psychologiem specjalizującym się w tematyce wstydu i odwagi. Współpracuję z osobami i zespołami świadcząc usługi coachingowe i szkoleniowe zarówno dla klientów prywatnych, jak i biznesowych.

Podziel się:

Kategorie

Ostatnie posty

18.06-1
Spark in the dark.
Dziś w ramach cyklu spotkań (po)wolna sobota w Pałacu Potockich w Krakowie, niejaka wspaniała Aga Kozak zapytywała mnie o wiele rzeczy. Jeden z wąt...
17.06
Przeprosiny.
Dziś prowadziłam warsztaty podczas których wywiązała się dobrrrrra dyskusja o przepraszaniu. Cóż to jest za kompetencja. O panie!
Bez-tytulu
Sukienkowatość.
Łazienkowe selfie modowe z Paryża. Musicie wiedzieć (nic nie musicie ale ten zwrot jakiś taki ładny), że ja baaaaaaaaardzo długo w swoim życiu nie ...

Tagi

Posłuchaj podcastu

Oglądaj mój kanał na YouTube

Na stronie używam ciasteczek, są bez mleka i cukru, słodzone miłością do znaków. Pliki cookies są zapisywane w pamięci przeglądarki internetowej. Chcesz wiedzieć więcej, kliknij tutaj