27 lutego 2018
Emocje są jak tlen, krew, woda...

Jak ja bym chciała wam tutaj napisać, że emocje to bujda i da się bez nich świetnie żyć. Że w ogóle to całe pierdu pierdu i pitu pitu jest z tymi emocjami i, że są przereklamowane. No ale tak nie napiszę, bo po pierwsze to nie jest prawda, a po drugie to nie jest prawda. 

Emocje są jak tlen, krew, woda..

Emocje są jak tlen, krew, woda i nie wiem, co jeszcze. Są ekstremalnie ważne dla zdrowego i spełnionego życia. Śmiem twierdzić, że niemożliwe jest zdrowe, szczęśliwe funkcjonowanie bez świadomości swoich stanów emocjonalnych i adekwatnego odpowiadania na nie. Jak ja bym chciała to wiedzieć od początku swojego życia a nie dopiero na przełomie 30stki.

Wyobraźmy sobie, jakby to było, gdyby ktoś uczył nas od małego, że 2+2 = 6 albo, że ziemia jest centrum wszechświata albo, że woda zamarza przy 10°C. Wtedy nasza wiedza o świecie byłaby nieprawdziwa i musielibyśmy się jej w dorosłości oduczać i zastępować te błędne dane prawdziwymi informacjami. Tak samo jest ze świadomością emocjonalnej strony życia. Wychowaliśmy się w różnych rodzinach, religiach i szkołach, gdzie karmiono nas różnymi informacjami o emocjach. Często, z tego co widzę w swojej pracy, wyposażono nas w nieprawdziwe przekonania np.:

  • emocje są dla mięczaków
  • emocje są źródłem problemów
  • nie wolno okazywać emocji, bo nas zniszczą
  • kobiety są zbyt emocjonalne
  • mężczyźni nie mogą okazywać emocji
  • niektóre emocje są ok, ale niektórych nie wolno okazywać
  • trzeba być radosnym, bo ludzie nie lubią smutku u innych
  • mężczyźni nie mogą się bać.

Wchodząc więc w dorosłość może być, że w swoim bagażu, często nieświadomie, skrzętnie zapakowane błędne przekonania na temat emocji i sposobu ich przeżywania kierują naszym ich przeżywaniem. Możemy oczywiście w imię tych przekonań tłumić emocje i udawać, że ich nie ma, to emocji nie da się oszukać. One mają i będą mieć na nas wpływ. Rozsądnym jest więc rozprawić się z tym, co myślimy o własnej emocjonalności, co o niej wiemy, czego nie wiemy i jak chcemy ją zdrowo rozwijać. Wiedzieć, co czujemy, kiedy, dlaczego - to potężne narzędzie samoświadomości. Taka wiedza daje nam możliwość lepszych wyborów, bliższych nam, bliższych temu, co jest dla nas ważne. 

Emocje są ważne. Bardzo ważne nawet. One są jak krew. Muszą krążyć, bo kiedy przestają, to w sumie można śmiało powiedzieć, że umieramy. Nie od razu jak w przypadku niedrożności żył, ale stopniowo, powolutku, niezauważalnie umieramy. Tracimy smaki życia. Emocje są jak dane, jak wskazówki, jak podpowiedzi naszego wnętrza dotyczące tego, co się aktualnie z nami dzieje w odpowiedzi na kontekst, w którym jesteśmy. Każda emocja spełnia jakąś funkcję. Nie ma emocji bez konkretnego zadania. Każda ma jakąś rolę do odegrania. 

Kiedy zaczynam się złościć w sklepie na osobę uderzającą mnie wózkiem na zakupy, to pewnie dzieje się dlatego, że ktoś przekracza moją granicę, w tym wypadku dosłownie. Złość często odczuwamy jako nagły przypływ energii. I bardzo dobrze, bo to paliwo do podjęcia działań, więc z czegoś musimy zaczerpnąć.

Kiedy po rozstaniu z moim pracodawcą odczuwałam smutek, to smutkowi prawdopodobnie chodziło o zatrzymanie mnie i zastanowienie, co teraz, co dalej. Smutek jest piękną emocją, której nie lubimy a nawet której się boimy, bo przecież w cenie jest uśmiech, radość i lekkość. A smutek prosi: „Hej zatrzymaj się ze mną, pożegnaj to co było, pomyśl, co dalej i dopiero wtedy ruszaj.”

I z racji tego porzucania czucia na rzecz nie-czucia, bo dla wielu z nas staje się to po prostu zbyt trudne, szykuję nowy projekt dotyczący emocji, no bo... bez przesady, żeby tak pędzić do przodu z technologią a pomijać to, co jest paliwem i istotą życia. Oby mnie tylko nie zjadł strach ;)

Jestem psychologiem specjalizującym się w tematyce wstydu i odwagi. Współpracuję z osobami i zespołami świadcząc usługi coachingowe i szkoleniowe zarówno dla klientów prywatnych, jak i biznesowych.

Podziel się:

Kategorie

Ostatnie posty

18.06-1
Spark in the dark.
Dziś w ramach cyklu spotkań (po)wolna sobota w Pałacu Potockich w Krakowie, niejaka wspaniała Aga Kozak zapytywała mnie o wiele rzeczy. Jeden z wąt...
17.06
Przeprosiny.
Dziś prowadziłam warsztaty podczas których wywiązała się dobrrrrra dyskusja o przepraszaniu. Cóż to jest za kompetencja. O panie!
Bez-tytulu
Sukienkowatość.
Łazienkowe selfie modowe z Paryża. Musicie wiedzieć (nic nie musicie ale ten zwrot jakiś taki ładny), że ja baaaaaaaaardzo długo w swoim życiu nie ...

Tagi

Posłuchaj podcastu

Oglądaj mój kanał na YouTube

Na stronie używam ciasteczek, są bez mleka i cukru, słodzone miłością do znaków. Pliki cookies są zapisywane w pamięci przeglądarki internetowej. Chcesz wiedzieć więcej, kliknij tutaj